[ WSTECZ | SPIS TREŚCI | DALEJ ]     


» CAPTIVE - HISTORIA «

- Uznano Cię obywatelu winnym zarzucanych czynów - wyrok sądu międzygalaktycznego okazał się jednomyślny. Czując, jak powoli drżą Ci ręce, a pot zaczyna pojawiać się na Twojej skroni, czekałeś obawiając się dalszej części wypowiedzi rządowego urzędnika. Plan wzięcia prawnika z urzędu okazał się kompletnym fiaskiem, co doprowadziło Cię właśnie tutaj - ogromna ściśle strzeżona sala sądowa, dla utrzymania bezpieczeństwa otoczona potężnymi, uzbrojonymi, mechami - stalowymi żołnierzami czekającymi w swoim pozornym uśpieniu na jeden niewłaściwy, nerwowy ruch z Twojej strony. Na szyi pobłyskuje złowrogo opaska monitorująca twoje położenie - przypominająca Ci, że takie zachowanie pozbawione byłoby kompletnie sensu. Jakby już na samym początku, bez podania argumentów, uznano Cię winnym. A wiesz dobrze, że nim nie jesteś! Gdzieś na wolności, ktoś kto powinien być tu, na Twoim miejscu, beztrosko cieszy się nią, a może nawet na jego twarzy pojawia się ironiczny uśmiech gdy myśli o tobie? Usta urzędnika sądowego rozchylają się w celu wygłoszenia reszty wyroku: - Skazuję Pana na 250 lat izolacji hibernacyjnej, w orbitalnej stacji kosmicznej o zaostrzonym rygorze. Wykonywanie wyroku rozpocznie się natychmiast!

Uginają się pod Tobą nogi. Powieki zaczynają mimowolnie drżeć powstrzymując gwałtowny napływ łez do oczu.

Po ogłoszeniu wyroku nikt nie chciał już z tobą rozmawiać. Nie było odwołań, apelacji - wina została jednoznacznie udowodniona. Przetransportowany do orbitalnego, niedostępnego miejsca odosobnienia, z którego nie sposób uciec, a przynajmniej do tej pory nikomu się to jeszcze nie udało, rozpoczęto przygotowania do wykonywania Twojej kary. Wstrzyknięto Ci do ciała dziwną, pobłyskującą w ciemności substancję, Twoje ciało złożono do kojarzącej się kształtem z trumną komory. Myślisz teraz, że życie płata niekiedy złośliwe figle, gdy zamknie się wieko tego swoistego sarkofagu wraz z Twoim ciałem w środku - umrzesz dla tego świata. Urządzenie hibernacyjne wraz z Tobą, dodatkowo znalazło się w zamkniętej celi. Czy takie środki bezpieczeństwa są konieczne? Wkrótce zapadniesz w sen na 250 lat, w Twojej głowie kłębią się przerażające myśli - głównie obawiając się momentu obudzenia. Zapada mrok...

Powoli, minuta po minucie do umysłu powraca świadomość. Budzisz się, a otoczenie wita Cię kompletną ciszą i samotnością, kiedy powoli otwierasz powieki żeby po raz pierwszy przywitać się z rzeczywistością, stwierdzasz, że jesteś zupełnie sam. Opuszczasz w końcu znienawidzoną już na samym początku komorę hibernacyjną. Gdzie jesteś dokładnie? Jaki dziś dzień? Który rok? Tysiące podobnych pytań przewija się w szaleńczym tempie przez Twój umysł. Jednak po chwili orientujesz się, że prawdopodobnie nie otrzymasz odpowiedzi na żadne z nich - ślady zniszczeń i walki oraz cisza wskazuje jednoznacznie, że coś się tu stało. Coś co spowodowało, że więzienie orbitalne zostało całkowicie opuszczone. Jesteś tu kompletnie sam, a rozpaczliwe krzyczenie wołając o pomoc, które wielokrotnie powtarzasz, tylko potwierdza przerażające Cię przypuszczenia.

Czas mija powoli. W obliczu beznadziejności położenia, w którym się znajdujesz, zmuszasz umysł do intensywnego wysiłku - nie chcesz przecież ani chwili dłużej przebywać w tym miejscu. Zauważasz, że wygląd Twojej celi, od momentu gdy po raz ostatni ją oglądałeś, zmienił się. Prawdopodobnie podczas hibernacji pomieszczenie wykorzystywane było również do celów magazynowych: pełno jest tu pustych beczek i bezużytecznych skrzyń.

Postanawiasz poszukać czegoś co może okazać Ci się przydatne. Klucza do drzwi? Ładunku wybuchowego? Usta wykrzywiają się na kształt tego co kiedyś, dawno temu nazwałbyś uśmiechem, odrzucając jednoznacznie te niedorzeczne i szalone myśli. Mimo to podejmujesz próbę. Szukając prawie po omacku w pogrążonej w większości w ciemnościach celi, twoje palce trafiają na coś, co kształtem odpowiada niewielkiemu prostopadłościanowi - jednak nie jest to kolejna z porozrzucanych tu i ówdzie skrzyń. Niecierpliwym ruchem, podnosisz znalezisko do źródła światła. Walizka!

Gwałtownymi, szarpanymi ruchami otwierasz znalezisko, przez chwilę przeżywając moment uniesienia i irracjonalnego poczucia nadziei. Wyobrażając sobie, że zawartość walizki może choć w niewielkim stopniu okaże się Ci przydatna. Adrenalina rozpędza Twoje serce do szalonej prędkości, nie pozwalając ani przez chwilę na zwolnienie tempa. Na ziemię wypada niewielkiego formatu papierowa książeczka, a reszta zawartości walizki okazuje się pulpitem nieznanego i tajemniczego urządzenia, przeznaczenia którego jak na razie nie starasz się nawet domyślać. Oprócz przycisków służących prawdopodobnie do manipulacji i pulsujących monotonnym światłem kontrolek, widzisz szereg niewielkich monitorów. Nie dopuszczasz w swojej głowie myśli, że urządzenie to mogłoby posłużyć Ci w jakikolwiek sposób do wydostania się z tej przeklętej pustelni. Rozczarowanie mogłoby okazać się dla druzgocące. Starając się, choć początkowo wydaje się to niemożliwe, zachować trzeźwość i spokój umysłu zagłębiasz się w lekturze książeczki...

Ten niepozorny plik złączonych ze sobą kartek okazuje się niczym innym jak instrukcja do urządzenia, które zawiera walizka. ABCCSI (ATTACHE BRIEF CASE COMPUTER SYSTEMS INC.), bo tak nazywa się ów tajemniczy mechanizm, służy tak jak przypuszczałeś na samym początku do sterowania. Ale czym! Kolejne wersy instrukcji odpowiadają na nurtujące Cię pytania. Uruchamiając urządzenie stajesz się władcą czterech nowej generacji humanoidalnych maszyn na praktycznie nieograniczony zasięg! Granica rozkazów jakie możesz im wydać leży praktycznie tylko w Twojej wyobraźni. Parę chwil wcześniej, gdy z drżącymi rękami otwierałeś znalezioną walizkę nie przypuszczałeś, że przed Twoimi oczami znajduje się właśnie klucz do celi, w której się znajdujesz! Teraz gdy otwierają się przed Tobą wspaniałe możliwości. Nie zastanawiasz się już tym niesamowitym splotem wydarzeń. Kto i dlaczego pozostawił urządzenie w tym właśnie miejscu? Ktoś życzliwy? Nierozważny? Wszystkie te pytania, jeśli choć na chwilę przelatują przez Twój rozgorączkowany umysł - znikają przytłoczone rodzącym się błyskawicznie szalonym planem: Roboty przyjdą po Ciebie.

Tylko... gdzie się znajdujesz? Na znalezienie odpowiedzi masz niezmierzone pokłady czasu. Włączasz przycisk "ON" urządzenia i przystępujesz do prawdopodobnie najważniejszej w Twoim życiu misji...

Na podstawie fabuły gry "Captive" autorstwa A.Crowther?a

 

Klapex



[ WSTECZ | SPIS TREŚCI | GÓRA | DALEJ ]